sobota, 18 października 2014

Budowa Dennicy


Otrzymalem ostatnio maile od Tomka, w jednym z nich bylo pytanie o dennice. Postanowilem odpowiedziec na blogu tak zeby kazdy zainteresowany mogl o tym przeczytac.
Na wstepie zaznaczam ze jest to dennica bardzo prosta, spelniajaca swoje zadania, ale u nas w Polsce, oraz w Niemczech widzialem duzo lepsze rozwiazania.

Kiedy sie ma 30000 uli, wszystko musi byc uproszczone, tak aby byla latwa, obsluga, funkcjonalnosc oraz niski koszt budowy. W Nowej Zelandii dennice u wszystkich pszczelarzy sa takie same, standardowe. No moze poza wyjatkiem wentylacji, jedni ja stosuja, drudzy uwazaja ze jest za zimno(?????). To nie Polska przeciez gdzie temperatury spadaja ponizej zera ale sa osoby ktore twierdza ze poprzez wentylacje w dennicy dostaja sie mocne podmuchy zimnego wiatru i wplywaja na czerwienie. Zgadzam sie z tym ale tylko jesli rodziny sa slabe. Uwazam ze siatka w dennicy ma wiecej plusow niz minusow. Alternatywnie mozna uzwywac wentylacji zima, a na wiosne kiedy rodzina sie rozwija, stosowac wkladke ktora pomoze utrzymac cieplo w slabej rodzinie. Nastepnie po osiagnieciu pelni rozwoju, wkladke mozna wyjac, co pomoze w zapobieganiu rojce.

Przechodzac do rzeczy oto dennice w kraju kiwi






Elementami na ktore nalezy zwrocic uwage to zagiete gwozdzie oraz solidne ''nozki". Korpusy bez felcow przylegaja do siebie doskonale, jezeli chodzi zas o korpus i dennice to lepiej miec elementy blokujace przesuwanie sie korpusu przy ewentualnych manipulacjach. Ulatwia to rowniez umieszczanie bardzo ciezkiego korpusu na wlasciwym miejscu.
Co do ''nozek'' to maja dwie funkcje. Na terenach gorzystych o trudno dostepnym terenie palet sie nie uzywa ze wzgledu na mala funkcjonalnosc. Ule sa ladowane na pick upy( tutaj nazywaja sie ut) nastepnie wywozone, w gory, doliny, farmy gdzie wjazd z przyczepka jest poprostu niemozliwy, wiec ule musza byc rozladowywane recznie. Taka dennica bedzie bardzo podatna na wilgoc z ziemi, kiedy sprochnieje, a stac sie to moze stosunkowo szybko w kraju gdzie moze padac do 16,617 mm deszczu rocznie, wymienia sie tylko ''nozki"i taka stara-nowa dennica moze pociagnac jeszcze kilka lat

Natomiast dla tych ktorzy pszczelarzom w terenach latwiej dostepnych stosuje sie palety, ale takie z ktorych ule mozna zdjac w kazdej chwili, jesli zdecydujemy sie je wywiesc w gory ale i takie na ktorych dennica sie nie przesunie podczas zaladunku wozkiem.








 Alternatywa moga byc dennice od Hive Doctor( jeden z producentow sprzetu pszczelarskiego w Nowej Zelandii) wykonane wylacznie z plastiku, ale z tego co sie orientuje nikt z zawodowcow ich nie uzywa.




Jezeli jestesmy przy dennicach to nie sposob pominac kanadyjskiego rozwiazanie gdzie dennica stanowi jednosc z paleta 



   

wtorek, 7 października 2014

Uliki Weselne

Ruszyla hodowla matek. Pogoda pozwolila rozpaczac produkcje w trzecim tygodniu wrzesnia. Przez nastepne kilka miesiecy bede robil od 500 do 1000 matecznikow tygodniowo. Czesc z nich trafi do ulikow weselnych, reszta trafia bezposrednio do pszczelarzy z mojego oddzialu firmy, ktorzy maja spore zadanie bo w dwa miesiace musza zrobic 2000 odkladow. Bedzie to wymagalo podzielenia polowy obecnych uli i to w taki sposob zeby zrobic dobry odklad oraz uzyskac pozytek towarowy z rodziny wyjsciowej.
W ostatnio sobote ustawilem pierwsza partie ulikow weselnych, 50 korpusow po 6 rodzinek w kazdej. Zamierzam unasieniac matki w 1000 ulikow weselnych w tym roku. Wiekszosc moich matek bedzie pochodzic z ulikow 6 rodzinkowych a reszta ze starego typu o rozmiarach przypominajacych uliki styropianowe w Polsce. Korpus Langstroth 3/4 podzielony na 6 czesci byl moim wyborem ze wzgledu na latwosc i szybkosc pracy poloczana z mozliwoscia zimowania matek w warunkach Nowej Zelandii. Mysle ze jakby sie postarac to mozna by je przezimowac w warunkach Polski.
Uliki tego typu sa z powodzeniem uzywane w Australii i Kanadzie. Podobny system widzialem rowniez w Polsce.
Kazdy ma swoje preferencje co do wyboru typu ula, ramki czy nawet ulikow. Ja uwazam ten typ za najbardziej zaawansowany i najlatwiejszy  w obsludze. Rzeczywistosc zweryfikuje moj wybor...

http://youtu.be/kTIzeKlUedM






























sobota, 20 września 2014

Wrzesien miesiacem "Bee Aware" w NZ

  Bee Aware to taka gra slow:

To be - byc
Bee -  pszczola
Aware - zdawac sobie sprawe, wiedziec

Bee Aware mozna zatem tlumaczyc- Badz swiadomy pszczol(chyba). Moze nie brzmi zbyt sensownie ale wszystkiego doslownie przetlumaczyc sie nie da. W kraju takim Jak Nowa Zelandia gdzie nawet budynek parlamentu jest w ksztalcie ula(nazywa sie potocznie "beehive"  czyli ul),pszczola jest czescia zycia codziennego.

 


Wrzesien zostal wiec ustanowiony miesiacem pszczoly. Ruszyla kampania Bee Aware.
Krajowy Zwiazek Pszczelarzy(NBA) naklania rzad do powazniejszego traktowania zagrożenie dla pszczol. NBA apeluje o datki na pomoc w finansowaniu badan ktore mogly by sie przyczynic do rozwiazania problemu.

Pszczoly stanowia ponad 5 mld dolarow gospodarki Nowej Zelandii przez zapylania upraw i eksportu miodu.  Wszystkie dzikie pszczoly zostały wymazane przez warroze a i pszczoly hodowlane nie maja sie najlepiej. Kiwi uwazaja ze ich najwiekszym problemem jest wlasnie warroza ktora przybyla tutaj stosunkowo nie dawno bo w 2000 roku na Wyspe Polnocna i w 2006 na Wyspe Poludniowa. Warrozy jest tak duzo ze kiedys znalazlem ja spacerujaca po moim kombinezonie(szok). Brak odpowiednich lekow( kwas mrowkowy zostal dopuszczony do uzytku dopiero w marcu tego roku) i stosowanie tych samych produktow po kilka lat z rzedu zrobilo swoje i czesto mozna spotkac ule z PMS(Parasite Mite Syndrom) czyli Pasozytniczy Syndrom Roztocza, jest to juz ostatnie stadium w niszczycielskiej dzialalnosci warrozy a wystepuje tak czesto ze wymyslono specjalne slowo na okreslenie tej sytuacji

 NBA twierdzi ze innymi zagrozeniami dla pszczol w Nowej Zelandii są pestycydy, w tym neonikotynoidy, brak odpowiednich roslin ktore dostarczaja pylek i potencjalny import miodu.
Rzad rozwaza umożliwienie importu miodu do Nowej Zelandii z roznych krajow. Panuje jednak przekonanie ze import miodow może przyniesc nowe zagrozenia w postaci w szkodnikow i chorob ktorych na Wyspach jeszcze nie ma. Bezpieczenstwo biologiczne jest bardzo wazne w kraju Kiwi. Po przylocie do kraju wszyscy pszczelarze sa bardzo dokladnie sprawdzani. Nie ma mowy o przywozie miodu oraz zadnych uzywanych akcesoriow pszczelarskich. Nawet moje buty sa dobrze sprawdzane  na obecnosc blota z mojej pasieki.

Bee Aware miesiac ma zatem na celu uswiadomienie( i tak dosyc swiadomych Kiwi) o znaczeniu pszczol dla ich zycia codziennego oraz gospodarki. Chetnie bym widzial taka akcje w Polsce. Oczywiscie mamy Kujawski ktory swoja akcja zrobil tyle dobrego ze trudno to okreslic w kilku slowach.  Mozna ich porownac do Haagen-Dazs w USA. Rola obu tych firm w uswiadamianiu ludzi w Polsce i w USA jest ogromna. Sa to jednak akcje prywatnych firm( i chwala im za to) a nie tak jak w NZ ,akcja Krajowego Zwiazku Pszczelarzy popierana przez rzad, o ogromnym rozmachu.

We wrzesniu sa zbierane donacje ktore przeznacza sie na badania oraz dalsze uswiadamianie ludzi o znaczeniu pszczol.W szkolach dzieci ucza sie o pszczolach. Naklania sie rowniez do sadzenia roslin pylkodajnych, ktorych ze wzgledu na unikalna flore w NZ, w niektorych okolicach po prostu brakuje. Niedozywione pszczoly sa bardziej podatne na choroby o czym przypominac chyba nie trzeba.
Dodatkowo organizowane sa spotkania edukacyjne i promujace pszczoly oraz pszczelarstwo.

Na konie chcialbym przytoczyc slowa Daniela Paula z NBA

"Kiwi pszczoly potrzebuja naszej pomocy. W niektorych krajach pszczoly umieraja w ogromnych ilosciach. Sa tu pewne raporty dotyczace zgonow pszczol w Nowej Zelandii, ale do tej pory rzeczy nie sa tak zle, jak sa za granica. Musimy zrobic wszystko, co mozliwe, aby pomoc chronic nasze pszczoly.''

Wlasnie, wcale nie jest tak zle w kwestii masowego giniecia pszczol jak w innych miejscach na swiecie ale juz sie o tym mowi...



piątek, 12 września 2014

Wiosna w Nowej Zelandii

 29 sierpnia wyladowalem w Auckland. Bylem bardzo zajety od tego czasu, ale to dopiero poczatek.
Jak sie wraca po takiej przerwie to zawsze jest mnostwo zalatwien auto, mieszkanie, internet, telefon zeby wymienic tylko kilka. 1go wrzesnia poszedlem do pracy. Od razu zauwazylem ze chlopacy nie proznowali. Podczas mojej nieobecnosci powstalo 10000 korpusow gniazdowych, 5000 nadstawek, 2000 dennic i blisko 600 palet. Powodem tak duzej liczby nowego sprzetu jest to ze my zajmujemy sie w duzym stopniu produkcja odkladow i ciagle te ule wysylamy do innych pasiek firmy, oraz to ze znaczna czesc naszego sprzetu nadaje sie to wymiany. Tak szczerze to ja bym wyrzucil 80% uli ale nie od razu Rzym zbudowano. Zmiany wymagaja pieniedzy, a pieniadze wymagaja czasu oraz zyskow z produkcji. Jakos to kolko musi sie krecic.

Natomiast produkcja ulikow ktora zlecilem przed wyjazdem nie zostala dokonczona, wiec to jest teraz moim priorytetem. Scigam sie troche z czasem bo niedlugo zaczynam hodowle i pierwsze mateczniki powinny pojsc do ulikow juz w pierwszych tygodniach pazdziernika. W pracy pomaga mi Morris,  kiwi(nowozelandczycy sami sie tak nazywaja) ktoremu nudzilo sie na emeryturze wiec przyszedl do nas pociac sobie troche na pile. Mozna powiedziec ze jestesmy w polowie drogi. Pozostalo jeszcze zrobic dennice, powalki, ramki, podkarmiaczki... zeby bylo w skrocie.

W tym momencie mamy poczatek wiosny, temperatury wahaja sie od 12C w nocy do 18C za dnia. Wszyscy sa juz po pierwszym przegladzie, rodziny sa slabe, na jesieni bardzo pozno dzielilismy, za pozno. Od tygodnia widze zmiane w zachowaniu pszczol, wiaze sie to z pojawieniem sie pylku. Do tej pory korzystaly ze swojego ciala bialkowo-tluszczowego teraz maja pylek  i to jeden z najbardziej wartosciowych bo z wierzby. Z kazda wizyta podkarmiamy syropem oraz ciastem pylkowym.

 Mam nadzieje ze pierwsza hodowle uda sie przeprowadzic w ostatnim tygodniu wrzesnia. Poki co rozpoczalem hodowle trutni poprzez zainstalowanie ramek z komorkami trutowymi w strategicznie rozmieszczonych pasiekach. Jezeli chodzi o obecnosc trutni w ulach to mozna je zaobserwowac ale jest to za malo na ilosc matek jaka zamierzamy wyhodowac.

Ponizej kilka przykladow tego jak natura budzi sie do zycia po okresie deszczowym

















środa, 20 sierpnia 2014

Pamietaj o tym zeby pamietac.

Ja to mowie ze najlepszym sie zdarza. Wiecie o czym mowie. Chodzi o te dni kiedy jestes w pasiece 200 km od bazy i uswiadamiasz sobie ze zapomniales siatki. Ale bol co? Dzien dopiero sie rozpoczol a ty juz chcialbys go konczyc. Pogoda jest piekna ale z doswiadczenia wiesz ze pszczoly bywaja zlosliwe na tym rzepaku. Zapasowa siatka. Zawsze jest jedna extra w samochodzie ale dzisiaj jestes Fordem a nie Mitsu. Teraz pozostaje rozejrzec sie dookola w poszukiwaniu doslownie czegokolwiek co ta siatke by zastapilo. Reklamowka? Jak najbardziej tylko pytanie ile wytrzymasz w tej temperaturze ze slabym dostepem powietrza...

  Wytrzymac trzeba, za niezdarnosc sie placi. Wedlug nie pisanej zasady nawet jak zapomnisz siatki (badz kombinezonu) to i tak trzeba robic, za to Ci placa. Ta druga osoba zawsze powie ,,zaczekaj w samochodzie, ja to zrobie" ale wiesz ze tak nie wypada, twoj charakter ci nie pozwala i kto by tam chcial czekac.
Efekty sa rozne, uzadlen jest wiele a nasza milosc do pszczol jest jeszcze wieksza. Zdaza sie najlepszym, przez lata widzialem jak ludzie zapominali siatek i uzywali przeroznych sposobow aby sie zabezpieczyc przed pszczolami. Tak naprawde siatka to nic, gorzej jak zapomnisz calego kombinezonu. Wtedy jest problem. Trudno uszyc kominezon z tasmy i kawalkow foli a robota sie sama nie zrobi
Zycze wszystkim pszczelarzom aby pamietali o swoich siatkach...

                                                                  Ja, Kanada 2014


i o swoich kombinezonach
 
                                         
                                                   Mad Mike, Nowa Zelandia 2012

niedziela, 17 sierpnia 2014

Znaczenie zapylania w Kanadzie



,,Polination'' czyli zapylanie albo jak moj kolega okresla,,Polinacja" ma ogromne znaczenie dla Kanady dlatego postanowilem poswiecic na to osobny wpis 

Wiemy ze zapylane rosliny wydaja od 2-8 razy wiekszy plon, wiedza to rowniez farmerzy w calej Ameryce Polnocnej. Wartosc zapylania upraw kanadyjskich jest szacowana na 2 biliony rocznie. Ule w celu zapylania wywozone sa glownie na jablka,borowke i rzepak.

Jablka kwitna wiosna w tym samym czasie co u nas czyli koncem kwietnia. Rodziny wysylane beda bez kontroli od 2 czasem do 4 tygodni wiec ich gniazda musza byc ulozone tak zeby nie byly za silne gdyz przy korzystnej pogodzie moze zabraknac im miejsca i  sie wyroja. Z reguly zostawiamy je na 5 ramkach czerwiu z dobrym zapasem pokarmu. Pszczoly wracaja do nas z w pelni rozwiniete z pierwszym miodem wiosennym.Miod zostaje na ulu, bedzie zebrany razem z pozostalymi kwiatami poznym latem.Kanada jest 16 na swiecie pod wzgledem upraw jablek i pszczelarze wysylaja na ich zapylanie 15,000 rodzin pszczelich rocznie

Borowka wystepuje glownie we wschodniej Kanadzie, w okolicach Quebec, Nowy Brunszwik, Nova Scotia oraz Wyspa Ksiecia Edwarda.Pszczelarze z Ontario wysylaja swoje pszczoly az do Nowego Brunszwiku ktory jest oddalony o jakies 1500km. W tym rejonie borowka wystepuje naturalnie przy wyrzezu


Nowy Brunszwik to okolo 13,400 hektarow tej rosliny a na kazdy hektar potrzeba 3-5 uli. Brakuje psczelarzy ktorzy chcieli by wywiezc swoje pszczoly, rozwaza sie otwarcie granic dla sasiadow ze Stanow ale to wiaze sie z potencjalnym ryzykiem rozprzestrzenienia chorob.

Rodziny wysylane sa na zapylanie borowki w czerwcu, juz wtedy sa bardzo silne i trzeba uwazac zeby sie nie wyroily. Ule przygotowujemy tak zeby mialy odpowiedni zapas pokarmu gdyz roslina ta nie wydziela zbyt wiele nektaru i zdaza sie ze niektore rodziny sa glodne po powrocie.Tam gdzie miod jest,bedzie odwirowany osobno jako borowkowy. Obowiazkowo rowniez zaopatrojemy je w suplement pylkowy zeby ten stanowil dodatkowe zrodlo bialka.Kanada jest 2 na swiecie pod wzgledem produkcji borowek, pszczelarze wysylaja na jej zapylanie 35,000 uli rocznie

Zapylanie rzepaku to glowne zajecie pszczelarzy kanadyjskich. Kazdego roku 300,000 rodzin(polowa wszystkich rodzin pszczelich Kanady) przyczynia sie do zapylenia 12,6 milionow ton nasion rzepaku. Farmer z reguly placi 120 dolarow za ul ktory przez okolo 3 tygodnie,bedzie staral sie zwiekszyc jego plon.

Na rzepaku ule sa prewozone z dwoma pustymi korpusami  a przywozone z dwoma pelnymi miodu, do tego bardzo ladnie sie rozwijaja i sa w pelni gotowe na pozny letni pozytek.

https://www.youtube.com/watch?v=xpilurGmroI

czwartek, 14 sierpnia 2014

Pszczelarstwo w Kanadzie


Kanada jest drugim krajem pod wzgledem wielkosci na swiecie ale tylko 36 pod wzgledem ludnosci, z populacja 35mln, z czego w samym Ontario mieszka 12mln. Liczba ludnosci jest o 3mln mniejsza niz w Polsce a powierzchnia o 30 razy wieksza. Mozemy sobie teraz latwo wyobrazic ze miejsca na ule tam jeszcze dluuugo nie zabraknie, czego nie moge powiedziec o Nowej Zelandii.

Skoro jestesmy juz przy liczbach to warto podac ze 41% obecnych Kanadyjczykow to imigranci i ich potomkowie a okolo 20% populacji urodzilo sie poza Kanada. Kraj ten jest zbudowany przez imigrantow i tutaj sie o tym nie zapomnialo tak jak w USA. Cechuje ich tolerancja i poszanowanie innych tradycji. Sami mowia o swoim kraju ze jest jak muzeum i sa z tego dumni. Jezeli chodzi o Polakow to stanowia 3.5% calej populacji kraju z czego najwiecej zamieszkuje Manitobe. W Ontario rowniez jest sporo Polakow. Nie dziwi wiec ani jezyk polski na ulicach ani nasze flagi na samochodach ani tatuaz orla bialego na ramieniu.

Jezeli chodzi o pszczelarzy to jest ich 7,000 a posiadaja 600,000 uli. Zawodowo pszczolami zajmuje sie 80% ogolu pszczelarzy a pozostale 20% to hobbysci, czyli 20% pszczelarzy posiada 80% uli calego kraju.

Prowincje Alberta, Saskatchewan i Manitoba sa najwiekszymi producentami miodu. 475,000 rodzin pszczelich z tych prowincji produkuje 80% miodu calego kraju. Zawodowy pszczelarz tzw. commercial beekeeper z tych trzech prowincji ma od 500-13,000 rodzin ze srednia 2000. Najwiekszy pszczelarz w kraju rezyduje w poludniowej Albercie, nazywa sie Poelman, i w jego pasiece pracuje chlopak z Polski. Zawodowi pszczelarze z Brytyjskiej Kolumbii i prowincji wschodniej Kanady posiadaja male lub srednie pasieki od 50-5000 uli ze srednio 600 na zawodowca.

 W Kanadzie produkuje sie blisko 35mln kilogramow miodu rocznie. Okolo 1/3 pochodzi z Alberty 1/3 z Manitoby i Saskatchewan i 1/3 z reszty kraju.  Srednia krajowa produkcja to 45 kg z ula ale niektorzy pszczelarze z Alberty i Saskatchewan regularnie produkuja po 136 kg z ula. Polowa produkowanego miodu jest exportowana  z tym ze od 80-90% do USA

Sezon produkcyjny na prerii(AB,SK,MB) trwa od maja do sierpnia, Quebec i polnocne czesc Nowego Brunszwiku(wschodnia Kanada) polowa maja do polowy wrzesnia, pozostale czesci kraju od kwietnia do pazdziernika. Wielu pszczelarzy z Quebecu zimuje swoje ule w stebnikach, podobnie w polnocnej Albercie i polnocnej Kolumbi Brytyjskiej. W pozostalej czesci kraju zimuje sie na toczku w ulach o pojedynczych scianach ocieplanych na zime. Zimuje sie na jednym, dwoch badz trzech korpusach.   

Kanada jest jednym z krajow o najbardziej zaawansowanym pszczelarstwie na swiecie a w Albercie panuja najlepsze warunki do hodowli pszczol na ziemi